Makor
Użytkownik

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 59
The Fastest Man Alive
|
 |
« : 02 Lipiec 2007, 15:23:58 » |
|
Tu możecie sie wypowiadać na temat tego komiksu, zadawać pytania i udzielać wskazówek. W/g mnie jest to, jak na razie, jeden z najlepszych komiksów obecnie wydawanych w świecie DC. Rysunki, oprawa graficzna, fabuła, historia i sposób w jaki na nowo została przedstawiona JLA jest super. Przeczytałem JLA nr. 10, oczywiście po uprzednim przeczytaniu wcześniejszych numerów i muszę przyznać, że to co się dzieje w szeregach JLA bardzo mi się podoba. Wreszcie tworzy sie na nowo ta drużyna bohaterów, która jest od naprawdę wielkich spraw (nie licząc JSA). Fajna była seria Tornado's Path, szkoda tylko, że Reddy i tak skończył jako blaszak. Osobiście nie rozumiem tylko skąd się tam wziął Grundy i kim był ten koleś, który krzyczał "No! I was supposed to be the one to die" kiedy Redy rozrywał wiatrem Grundego? Dalej. Fajnie, że Arsenal został Red Arrow. I tu kolejne pytanie, kto jest w końcu synem albo córką Olliego z tej bandy Arrow'ów? I jeszcze jedno, wiemy, że Ollie poprosił Dinah o rękę, tym samym kończąc serię Green Arrow. Ale w JLA nr 7, pod koniec, Hal rozmawia z Olliem i mówią o Royu i Dinah. Roy się buja w niej też?? Chociaż teraz chyba szykuje się romansik między nim a Hawkgirl:P Ciekaw jestem jakie będą tego konkluzje (a to, że Power Girl kręciła z Hawkmanem, to dopiero...  ) A tak w ogóle to co jest teraz grane między Hawkmanem i Hawkgirl?? A ta Vixen to jest lekko szajbnięta czy jak?? Bo ona gada do tych totemów i w ogóle?? Szczerze mówiąc to słabo znam tą postać i z chęcią bym się dowiedział skąd się wzięła itp. Ahh i oczywiście irytuje mnie to, że Dinah/Black Canary dowodzi JLA:] To samo z JSA - dowodzi Power Girl:] The Lightning Saga Fajna seria z udziałem Legionu i JSA. W efekcie sprowadzono Wallego Westa/ The Flash III i jego rodzinę. Jego bobasy już są nastolatakami (pewnie też są speedsterami). Legioniści powiedzieli, że zrobili to by uratować Ziemie i uciekli, zostawiajać Supermana zakłopotanego, bo nie rozumiał dlaczego jego przyjaciele z przyszłości oszukali go. I tu też mam pytania: a) Co łączy Hala Jordana z Wallym?? Bo to, że Roy był z Wallym w Teen Titans to wiem. b) Czy Batman myślał, że sprowadzą Barrego Allena/The Flash II? c) Kim jest ta laska, która biegnie z Karate Kidem pod koniec i pyta się go jak uniknął spalenia przez błyskawiace? Iprzy okazji, Lightning Lad to żyje? d) Tak w ogóle to gdzie ten Wally był przez ten czas?? Chyba nie w speed force, bo podono zniknęła tak?? No własnie, a skoro nie ma Speed force, to dlaczego Flashowie tak zasuwają??
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 08 Styczeń 2009, 14:41:43 wysłane przez LukeSpidey »
|
Zapisane
|
|
|
|
DarkShadow
Part of the Multiverse
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 210
|
 |
« Odpowiedz #1 : 02 Lipiec 2007, 16:54:36 » |
|
Tak w ogóle to gdzie ten Wally był przez ten czas?? Na Ziemi-2. Kim jest ta laska, która biegnie z Karate Kidem pod koniec Tego nie wiadomo ale Legioniści z Lightning Saga mają się niedługo pojawić w Action Comics które pisze Johns więc tam może wyjaśnią. Czy Batman myślał, że sprowadzą Barrego Allena/The Flash II? Tak właśnie mi się wydaje w końcu na chwile ta postać śmigneła mu przed oczami. Co łączy Hala Jordana z Wallym?? Pewnie przyjaźń, w końcu znają się nie od dziś.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
EL-Kal
Gość
|
 |
« Odpowiedz #2 : 02 Lipiec 2007, 17:14:41 » |
|
Ahh i oczywiście irytuje mnie to, że Dinah/Black Canary dowodzi JLA:] A co Ty? Seksista jakiś  ? Prawdę powiedziawszy też mi to się nie podoba- W ostatnim Wonder Woman widać, że Batman ciągle czuje obowiązek pouczać młodą "szefową".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Articles
Administrator
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1319
|
 |
« Odpowiedz #3 : 02 Lipiec 2007, 19:29:56 » |
|
a) Co łączy Hala Jordana z Wallym?? Bo to, że Roy był z Wallym w Teen Titans to wiem.
Hal, jako jeden z najlepszych przyjaciół Barry'ego, był dla Wallyego jak wujek. Darzył go szcunkiem i sympatią, co objawiło się początkową niechęcią do Kyle'a Raynera. A Dinah jako szefowa JLA to mistrzostwo. Co, chcieliście znowu Supermana na tym miejscu 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
  "Direct action is not always the best way. It is a far greater victory to make another see through your eyes than to close theirs forever." - Kreia
|
|
|
Makor
Użytkownik

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 59
The Fastest Man Alive
|
 |
« Odpowiedz #4 : 02 Lipiec 2007, 20:26:30 » |
|
Nie no, nie Supermana:P Ale Gacek byłby jak znalazł;) Przecież on ma taki łeb... a jaki atut Dinah nie blaknie przy Batmanie?? Ja wiem, że fajna szprycha;) ale dajcie spokój, przecież ona nie jest jakaś wybitna.
DarkShadow, a skąd wiesz, że on był na Ziemi-2?? I jeszcze jedno pytanko (podciągne je pod Flasha) Jak teraz z tymi ziemiami jest?
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 02 Lipiec 2007, 20:28:31 wysłane przez Makor »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Gamart
|
 |
« Odpowiedz #6 : 03 Lipiec 2007, 18:48:17 » |
|
c) Kim jest ta laska, która biegnie z Karate Kidem pod koniec i pyta się go jak uniknął spalenia przez błyskawiace? Iprzy okazji, Lightning Lad to żyje? Czasy Legionu z Justice League of America to jeszcze przedkryzysowe sa, po nich mialy miejsce dwa calkowite restarty swiata Legionu (ze wzgledu na Zero Hour w 1994 i IC w 2004 co dalo najlepsza serie jaka czytalem z DC chyba w historii). Bo trzeba pamietac, ze wielka zmiana w historii, zmienia tez przyszlosc. No wiec w przedkryzysyowej wersji Legionu udalo im sie ozywic Lighting Lada, ktory to Lighting Ladem nie byl, a w jego ciele znalazla sie istota nalezaca do jednego z czlonkow Legionu ktora udawala LL. Mial pozniej dzieci z Saturn Girl i w ogole swinstwa takie  . Ale to sie w sumie nie pokrywa z historia z JLA bo tutaj im nie chodzilo o przywrocenie LL tylko wlasnie Westa. Te wersje powinny nie istniec w ogole bo obowiazujaca jest wersja z 2004 gdzie bohaterowie sa zmienieni na plus i w ogole nie przypominaja tych wersji silver age jakie pokazuje Meltzer. Zreszta wersja z 2004 roku jest obowiazujaca bo laczy sie z Action C. Annual i sprawa Mon-Ela, pojawia sie Booster gdy kradnie urzadzeenie ktorego uzywa w 52 i pojawia sie obecna Supergirl. Nie wiem jakie ma plany Johnes, ale za duzo kombinuje i w ogole mi sie to nie podoba. Hmm, a zeby strescic caly post do samej odpowiedzi. LL nie ozywiali bo takiego zamierzenia nie bylo. Ozywiali go w czasach ktore pamieta Superman, ale Legionisci ktorzy wrocili mieli za zadanie przywrocic Wally'ego (albo Barry'ego i cos im nie wyszlo, jak mowilem cala historia naciagana  ) No i LL z reboot z 2004 roku zyje, ma sie dobrze i zajal drugie miejsce w glosowaniu na lidera Legionu. Czytac bo najlepsza seria DC
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 03 Lipiec 2007, 18:49:58 wysłane przez Gamart »
|
Zapisane
|
"Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens, and it can happen to You." – Cage 
|
|
|
Archie
OMAC
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 250
Member of the Secret Six
|
 |
« Odpowiedz #7 : 03 Lipiec 2007, 19:32:42 » |
|
No i LL z reboot z 2004 roku zyje, ma sie dobrze i zajal drugie miejsce w glosowaniu na lidera Legionu. Czytac bo najlepsza seria DC Pamiętam jak cię namawiałem do tej serii, a ty w ogóle jej ruszyć nie chciałeś  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Lord Acton (1834-1902): "All power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely." Luke Cage: "Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens. And it can happen to you."
|
|
|
Articles
Administrator
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1319
|
 |
« Odpowiedz #8 : 03 Lipiec 2007, 20:10:09 » |
|
To moze i ja sie skusze  Choć Supergirl nie lubie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
  "Direct action is not always the best way. It is a far greater victory to make another see through your eyes than to close theirs forever." - Kreia
|
|
|
|
Gamart
|
 |
« Odpowiedz #9 : 03 Lipiec 2007, 20:22:36 » |
|
To moze i ja sie skusze  Choć Supergirl nie lubie  Supergirl pojawia sie dopiero w polowie serii, przed tym jest swietnie i jej wprowadzenie nic nie psuje. Ba, powiem nawet, ze to najlepiej obecnie Supergirl prowadzona. Pierwsze 30 numerow to absolutne trzeba zobaczyc. Bo postacie swietnie napisane, historie i nawet polityki duzo przedstawionej ciekawie i ogolnie wszystko swietnie polaczone. Mlodziezowy komiks z ambicjami napwno najlepszy na ta chwile. Nawet rysownik Barry Kitson ostatnio odpowiedzial mi na moje gratulacje z powodu rysowania tak dobrej serii i powiedzial zebym teraz zobaczyl jego The Order z Marvela 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens, and it can happen to You." – Cage 
|
|
|
Makor
Użytkownik

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 59
The Fastest Man Alive
|
 |
« Odpowiedz #10 : 04 Lipiec 2007, 09:56:42 » |
|
Hehe ja zacząłem dzięki Gamartowi czytać JSA:P a on dzięki Archiemu Legion:P Co do Legionu ja na razie skończyłem czytać na 24 numerze, ale zaraz nadrobię straty. A co do JLA, mam pytanko, o co chodziło z tym Starro, czy jak to się tam nazywało. Okazało się, że to były małe robociki, a nie tak jak to powinno być, żywe istoty. Kto to stworzył? Wszystko co wiecie, piszcie na ten temat;) Bo ja się tu trochę pogubiłem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Gamart
|
 |
« Odpowiedz #11 : 04 Lipiec 2007, 10:49:28 » |
|
a on dzięki Archiemu Legion:P Archie sam powiedzial, ze jak polecal to olalem  Zaczalem czytac po obejrzeniu serialu animowanego, ktoremu teraz przy okazji reklame zrobie  A co do JLA, mam pytanko, o co chodziło z tym Starro, czy jak to się tam nazywało. Okazało się, że to były małe robociki, a nie tak jak to powinno być, żywe istoty. Kto to stworzył? Wszystko co wiecie, piszcie na ten temat;) Bo ja się tu trochę pogubiłem. Sytuacja jeszcze nie wyjasniona, trzeba czekac na przyszle numery. Teraz nawet nie wiadomo czy to ma zwiazek jakis ze starym Starro bo stare cybernetyczne nie bylo
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens, and it can happen to You." – Cage 
|
|
|
Joey
Part of the Multiverse
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
I'm Awesome !
|
 |
« Odpowiedz #12 : 08 Lipiec 2007, 13:31:12 » |
|
Cóż odpowiem na twoje pierwsze pytanie Makor. Roy Harper i Mia Dearden są adoptowanymi dziećmi Queena a Connor Hawke i Robert są jego prawdziwymi dziećmi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Makor
Użytkownik

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 59
The Fastest Man Alive
|
 |
« Odpowiedz #13 : 08 Lipiec 2007, 16:02:23 » |
|
Aha dzięki, a kim jest Robert?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Joey
Part of the Multiverse
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 292
I'm Awesome !
|
 |
« Odpowiedz #14 : 08 Lipiec 2007, 17:32:54 » |
|
Robert jest synem Green Arrowa i Shado
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Makor
Użytkownik

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 59
The Fastest Man Alive
|
 |
« Odpowiedz #15 : 18 Sierpień 2007, 00:10:01 » |
|
Przeczytałem numer 12 i powiem szczerze, że mnie zaintrygował. Nie wspominając już o mojej ulubionej części, w której Red Tornado nakrywa "na gorącym uczynku" Red Arrowa i Hawkgirl:P Wygląda na to, że Martian Manhunter i Aquaman niedługo dołączą do JLA. Ale nie łapie jednego. Jeśli się nie mylę Martian najbardziej przyjaźnił się z pierwszym Aquamanem, a teraz tak ni z gruszki ni z pietruszki spiknął się z tym nowym?? I co oni tak sie zachowują jakby byli ojcami JLA??:] A może stary Aquaman powrócił hmm?? Ktoś mi pomoże z tym?? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
EL-Kal
Gość
|
 |
« Odpowiedz #16 : 13 Wrzesień 2007, 11:15:31 » |
|
Injustice League of America się rozrasta- mają chyba w szeragack każdego, najgroźniejszego łotra. Widocznie stwierdzili, że ślub Arrowa będzie idealnym miejscem, aby raz na zawsze pozbyć się JLA. "Wedding Special" to solidny komiks superbohaterski, który ma przygotować nas na wielkie boom w świecie superherosów. No i bardzo mi się podobał motyw Batmana, który zrzuca się na... striptizerki na wieczór kawalerski Olivera  W najnowszym numerze polecam zwrócić uwagę na bardzo dobre rysunki McKone'a któremu szczególnie ładnie wychodzi Superman, Luthor i Joker. Kolory też cieszą w tym numerze oko.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 13 Wrzesień 2007, 11:24:15 wysłane przez EL-Kal »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Paul
|
 |
« Odpowiedz #17 : 28 Wrzesień 2007, 14:03:17 » |
|
W tej chwili jesteśmy po 13 numerach oraz Wedding Special i muszę przyznać, że opróch JSA, jest to dla mnie chyba najlepszy ongoing jaki w tej chwili wydaje DC. Świetnym posunięciem był restart tego tytułu i sądzę, że początki tego volume'a są lepsze niż to co zrobił Morrison w pierwszych numerach JLA z '97. Jak zawsze wciągające historie Meltzera, a do tego pałeczkę po nim przejął McDuffie, który napisał wiele fantastycznych odcinków JLU. Do tego genialne rysunki jednego z moich ulubionych rysowników Eda Benesa. Co do obecnego składu drużyny, to mi osobiście odpowiada, choć mam nadzieję, że McDuffie doda paru innych, zasłużonych herosów.
Posted on: 19 Wrzesień 2007, 14:16:55
Jestem właśnie po lekturze JLA #13 i jak dla mnie McDuffie nie zawiódł. Mamy tu kontynuację historii z JLA Wedding Special. Injustice League w świetny sposób daje popalić prawie całej Lidze. Naprawdę zawiązała się silna grupa, która w przemyślany sposób zdejmuje po koleji obecną ekipę herosów. Pewnie i tak JLA sobie z tym poradzi, ale przynajmniej historia wciąga i chwilami sprawia wrażenie, że wcale tak dobrze może się nie skończyć. Co do scenarzysty, to po cichu liczyłem na klimat z JLU i jak narazie czuję tamten styl. Mamy wielu villainów pracujących razem, Grodd, Luthor i reszta zespołu - niczym Secret Society z serialu animowanego. Do tego nie zdziwiłbym się, jeśli Clark w następnych zeszytach wezwie do pomocy innych herosów. Tytuł arcu - Unlimited- jak narazie odnosi się do przestępców, ale nie zdziwiłbym się, gdyby pod koniec McDuffie miał też na myśli bohaterów. Przy tak dużym team-upie tych złych, chyba jedynym wyjściem jest powiększenie Ligi. Co do rysunków Beniteza, to postawiłbym je nieznacznie niżej od tego co prezentował Benes, ale też i z drugiej strony, może i zmiana była potrzebna. Nie zmienia to faktu, że obaj, w moim odczuciu, są świetnymi artystami. Jeszcze jedna rzecz, którą chcę poruczyć, mianowicie sceny akcji - jest ich naprawdę dużo, ale też i tego wymaga fabuła. Kto zatem lubi ten element, powinien być zadowolony. Ogólnie mówiąc, komiks czyta się dość szybko i przyjemnie, a McDuffie doskonale przejął pałeczkę po świetnym runie Meltzera. Oby tak dalej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
LukeSpidey
|
 |
« Odpowiedz #18 : 02 Listopad 2008, 13:57:09 » |
|
Jest dość słabo. Piąta odsłona historii "The Second Coming" i tak naprawdę poza nawalanką, której w sumie w tym numerze tak dużo nie było nie dostajemy nic ciekawego. McDuffie musi chyba ponownie naładować akumulatory, bo przyznam, że JLA to jeden ze słabszych tytułów obecnie w DC a wciąż dziwi mnie, że komiks ten znajduje się cały czas w Top 20 najlepiej sprzedawanych tytułów. Co jest? Amerykanie nie mają gustu? Historie są proste i przewidywalne a poza pięknymi, choć bardzo często przedobrzonymi rysunkami Benesa komiksów póki co nie ma nic ciekawego do zaoferowania.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Top 7 Best Artists: 1) Ivan Reis; 2) Doug Mahnke; 3) Gary Frank; 4) Frank Cho; 5) Adam Hughes; 6) Ryan Ottley; 7) Stuart Immonen
|
|
|
|
hitano
|
 |
« Odpowiedz #19 : 02 Listopad 2008, 14:06:43 » |
|
Zgadzam się z Lukiem. Niestety McDuffie, którego naprawdę polubiłem chyba jako jeden z niewielu za naprawdę fajną kosmiczną historię za jego runu w FF, w JLA nie daje sobie rady. Najgorsze, że tak jest prawie od początku jego przejęcia tej serii. Historie są poziomu dla 10-13 latków, obfitują przede wszystkim w mnóstwo bijatyk, a reszta już prosi o zapomnienie, o ile w ogóle pojawia się coś innego. W dodatku mamy Benesa który fajnie rysuje, ale jednak wolałbym bardziej klimatyczne rysunki, a nie przypakowane postaci gdzie nie tylko takie ciała dostaje Batman czy Supek ale również Black Lighting czy Hal. Niestety nie wróżę nic dobrego temu tytułowi.
A szkoda, bo zapowiedzi o powrocie postaci z Milestone są naprawde obiecujące, niestety jeśli po pojawieniu się bohaterów z Milestone poziom nie ulegnie zmianie, to ja będę głosował za odstrzeleniem tego tytułu na rzecz Justice League. Ale jak znam DiDio to akurat ten tytuł nie dostanie canceal tylko inne ciekawsze tytuły, mimo to o mniejszej poczytności od JLA.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Gamart
|
 |
« Odpowiedz #20 : 02 Listopad 2008, 14:48:35 » |
|
McDuffiego sie czytac nie da, ale scena z "Black Power!" i Brown Bomberem to chyba najwiekszy "WTF?" moment w tym roku w DC. Tak, oczywiscie jak to u McDuffiego, bialy gruby facet ktory nic nie potrafi staje sie dopiero fajny gdy przemieni sie w czarnoskorego funky bohatera. Boje sie o wejscie postaci z Milestone, bo to byl imprit o czarnoskorych bohaterach, a jak wiadomo wiekszych rasistow niz McDuffie i Hudlin to nie ma w swiecie komiksowym. Juz widze jak cala Liga jest czarnoskora, a Superman robi za podnozka Statica.  
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 02 Listopad 2008, 14:52:44 wysłane przez Gamart »
|
Zapisane
|
"Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens, and it can happen to You." – Cage 
|
|
|
|
Paul
|
 |
« Odpowiedz #21 : 02 Listopad 2008, 20:16:57 » |
|
Dokładnie, ta scena, którą wspomniałeś to już kompletne dno. Co do McDuffiego, to myślałem, że ktoś kto miał duży udział przy świetnej animowanej Lidze, będzie odpowiednią osobą na stanowisku scenarzysty JLA, a tymczasem od bodajże roku nie mieliśmy absolutnie żadnej ciekawej historii. Injustice League było wtórne i momentami zwyczajnie głupie, potem seria tie-inów do różnych wydarzeń, jakieś rozbicia poszczególnych numerów na 2 opowieści, ciągnięcie się wątków a teraz nudna historia z Vixen. I najgorsze jest to, że nie zapowiada się w najbliższym czasie by ta sytuacja uległa zmianie. O dziwo JLA ma świetne wyniki sprzedaży, co pewnie sprawi, że nie prędko będziemy świadkami zmiany na stanowisku scenarzysty. Cóż, może się to wszystko poprawi, ale jakoś nie liczę na to.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
LukeSpidey
|
 |
« Odpowiedz #22 : 21 Luty 2009, 16:08:42 » |
|
JLA #27 przeciętne poza jednym wątkiem, który chciałbym, aby był poruszony na większa skalę w przyszłości. Otóż chodzi o odkrycie Dinah sekretnego pokoju w bazie Ligi, gdzie spotykali się potajemnie Superman, Batman i Wonder Woman. Przyznam szczerze, że to był chyba najciekawszy element tego komiksu. Miny i reakcje "trójcy" można porównać do zachowania dzieci przyłapanych na gorącym uczynku. Miodzio. Co do głównej fabuły, czyli pojawienia się herosów z Milestone to na razie przypomina mi to cholernie historię "The Lightning Saga". Pojawiają się tajemnicze postacie, w pewnym miejscu o pewnym czasie z wyraźnie wydrukowanym na ich twarzach planie, który póki, co pozostaje tajemnicą. Wiadomo tylko, że coś się święci. McDuffie jednak nie zaskoczył a i w rysunkach widać, że sam Benes nie za bardzo się przykładał. Niektóre wyglądają wręcz fatalnie. Czyżby rysownikowi przejadły się grupowe komiksy? Posted on: 16 Grudzień 2008, 14:06:05 JLA #28 Jest jeszcze gorzej niż poprzednio. Seria ma chyba jakiś poważny spadek formy. Nigdy nie była jakoś specjalnie ponad normę, ale teraz to już faktycznie jest cienko. Druga część z bohaterami Milestone nie za wiele wyjaśnia a cały numer to jedna, wielka, bezsensowna nawalanka, która na siłę była wydłużana tylko po to, aby zapełnić te 24 strony. Czuję się bardzo oszukany, bo liczyłem, że McDuffie wymyśli coś sensownego. Na dodatek chyba facet sam sobie zdaje sprawy, że tym razem porządnie spudłował, bo komiks kończy się cliffhangerem w roli głównej z rannym Hawkmanem. Zdenerwował mnie również rysownik. Nazwisko Jose' Luis widzę prawdę mówiąc pierwszy raz, ale już mi się facet nie podoba i nie mam do niego absolutnie żadnego szacunku a to dlatego, że prace kolesia to czysty skan stylu Benesa a ostatnio Ed też mnie zaczyna nużyć, dlatego jak zobaczyłem nazwisko rysownika to myślałem, że wreszcie poczuję powiew świeżości a tu jest jeszcze gorzej niż było, bo wyobraźcie sobie, co najbardziej denerwuje w pracach Benesa i teraz pomnóżcie to raz 3. Ocena: 1/6. Posted on: 05 Styczeń 2009, 23:25:42
Według mnie seria ta jest obecnie jedną z najgorszych wydawanych przez DC. Brak pomysłów na ciekawe historie widać tu jak na patelni. JLA #29Nie wiem, ale ten, kto zatwierdził tą historię musiał mieć naprawdę zły dzień. Historia jest tak naiwna, żenująca, prostacka, nielogiczna i przewidywalna, że aż strach się bać. Debilizm przegania tutaj debilizm a wszystko bije na łeb na szyję Ziemia, której orbita zostaje zmieniona a jedynym tego efektem jest lekki wstrząs w czasie tego procesu, który trwał 2 sekundy. Scenarzysta Len Wein powinien chyba przemyśleć swoje postępowanie, bo jak nic tą historią zasłużył na wtopę roku i naprawdę ciężko będzie komukolwiek przegonić go w tej kategorii w tym roku. Historia na poziomie pięciolatka. Dodatkowo gwoździem do trumny są bardzo słabe rysunki. Nie ma po prostu na niczym oka zawiesić. Nie będę już wspominał o postaci Starbreakera, ale jego twórca musiał niezłe zioła tego dnia, kiedy go stworzył palić.  Wyrok może być tylko jeden. Krzesło na twórców. Ocena: 0,5/6.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Top 7 Best Artists: 1) Ivan Reis; 2) Doug Mahnke; 3) Gary Frank; 4) Frank Cho; 5) Adam Hughes; 6) Ryan Ottley; 7) Stuart Immonen
|
|
|
Articles
Administrator
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1319
|
 |
« Odpowiedz #23 : 21 Luty 2009, 16:57:45 » |
|
Starbraker to ogólnie słaby przeciwnik... chociaż w mini Adam Strange był nawet, nawet...
Ogólnie ciężko powiedzieć mi coś wiecej, bo ostatni raz JLA czytałem jakieś 10 numerów temu... Tylko Weina szkoda - Jego GL był naprawde fajny, a i czytany przezemnie obecnie Blue Beetle vol 1 też się fajnie rozwija... Nie trzeba mu było wracać ;P
|
|
|
|
|
Zapisane
|
  "Direct action is not always the best way. It is a far greater victory to make another see through your eyes than to close theirs forever." - Kreia
|
|
|
|
LukeSpidey
|
 |
« Odpowiedz #24 : 21 Luty 2009, 17:18:49 » |
|
Czytając JLA #29 czułem się tak, jakbym się cofnął do 1985 roku. Każda chmurka z tekstem w środku były właśnie tak pisane jak przed ponad 20 laty. Moim zdaniem w tym numerze Wein nie rozumie ani jednej postaci, którą pisze a całość sprawia wrażenie jakby była przygotowana właśnie dla przedziału wiekowego 5-10 lat. Słabo a szkoda, bo jak na taki flagowy tytuł DC wydawnictwo naprawdę powinno się postarać o przywrócenie tego tytułu na należne mu miejsce.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Top 7 Best Artists: 1) Ivan Reis; 2) Doug Mahnke; 3) Gary Frank; 4) Frank Cho; 5) Adam Hughes; 6) Ryan Ottley; 7) Stuart Immonen
|
|
|
|