Recenzja: Felix Castor - Błędny Krąg

Błędny Krąg„Błędny krąg” jest drugą książką Mike’a Careya z cyklu o przygodach Feliksa Castora. Carey przede wszystkim znany jest jako scenarzysta komiksowy („Lucyfer”, „Boże, zachowaj królową”), jeśli by ktoś myślał, że z czystą prozą sobie nie poradzi to lektura jego książek wyprowadzi takiego jegomościa z błędu.

Bohaterem serii jest Felix Castor, prywatny egzorcysta, który do razu budzi skojarzenie z Johnem Constantinem, nie dziwi to, bo w końcu Carey swego czasu pisał run do „Hellblazera”. Castor nie jest jednak aż tak cynicznym skurczybykiem, jak Constantine, ale nie bójcie się, albowiem daleko mu do grzecznego chłopca i podobnie jak John nie lubi ludzi. Felix również nosi się w płaszczu i nie stroni od mocnych słów. Co jeszcze należy wiedzieć o Fiksie? Ano to, że do egzorcyzmów używa fletu, wiąże się to z tym, że potrafi uchwycić esencję ducha w muzyce. Jego brat jest księdzem, co stanowi duży kontrast wobec ateizmu Fiksa. Jednym z jego przyjaciół jest maniak teorii spiskowych Nicky, którego cechą szczególną jest to, że jest zombie. Drugi przyjaciel to Rafi – opętany przez demona Asmodeusza. W drugiej książce Careya pojawia się też znana z pierwszej części („Mój własny diabeł”) sukkub Juliet i kilka innych postaci.

Kłopoty Castora z poprzedniej ksiązki to nic w porównaniu z tym, z czym przyjdzie mu się zmierzyć teraz – nawiedzony kościół oraz nietypowe zlecenie – odszukanie ducha porwanej dziewczynki. Dodajmy do tego niebezpieczną sektę i dwa wilkołaki, a od razu widać, że Castor ma mocno przerąbane.

Kryminał, horror i dark fantasy w jednym – tak podaje opis książki i mogę się z tym zgodzić. To znakomita mieszanka. Fabuła jest pełna akcji i wciąga na tyle, że mimo perspektywy wczesnego wstania następnego ranka nie poszedłem spać dopóki nie skończyłem lektury. Szczególnie należy podkreślić bogatość opisów miejsc w Londynie – widać, że pisarz przyłożył dużą uwagę do tej kwestii. Dopracował również wątki kryminalne i dał więcej czystej fantasy. W przeciwieństwie do pierwszej książki, nie ma tu momentów, gdy akcja zwalnia na tyle, byśmy zaczęli się nudzić. Kolejnym elementem, który sprawia, że książka ta jest lepsza od swojej poprzedniczki jest brak przewidywalności, co można zarzucić „Mojemu własnemu diabłu”.

Abstrahując na chwilę od książki, to nadal nie rozumiem haseł, że Carey został okrzyknięty następcą Neila Gaimana. Biorąc pod uwagę, że Gaiman jest o rok młodszy, to brzmi to co najmniej dziwnie. Być może autor tego śmiałego założenia miał na myśli, iż Carey podobnie jak Gaiman radzi sobie w prozie i w komiksie. Z tym mogę się zgodzić.

„Błędny krąg’ jest dużo lepszy od książki „Mój własny diabeł” i ocenić ją mogę na mocne 5. Mógłbym dać więcej, ale skoro widać u Careya tendencję zwyżkową, to przy kolejnych tomach mogłoby mi zabraknąć w skali ocen. Teraz naprawdę czekam na kontynuację.

Autor: Damex



Najnowsze na Forum:

Login: Has�o:
Odp: [K] Supergirl/Superboy wysłane przez robin09 Dzisiaj o 12:53:53
Odp: [K] Supergirl/Superboy wysłane przez Damex Dzisiaj o 11:48:53
Odp: [K] Supergirl/Superboy wysłane przez Breja Dzisiaj o 11:27:14
Odp: [K] Supergirl/Superboy wysłane przez Damex Dzisiaj o 11:23:52
Odp: Fan Arty wysłane przez Breja Dzisiaj o 11:12:39
Odp: Fan Arty wysłane przez Shinigami Dzisiaj o 11:00:40
Odp: Fan Arty wysłane przez kolas Dzisiaj o 10:48:06
Odp: Serial wysłane przez Breja Dzisiaj o 01:08:50

Arkham Asylum-Twoje jedyne centrum informacji o grze i jej kontynuacjach
Wszystkie materiały graficzne na stronie należą do DC Comics oraz Warner Bros i pełnią rolę informacyjną. Kopiowanie materiałów zawartych na stronie bez zgody autorów - zabronione!
Copyright DC Multiverse 2007-2010 / Projekt by Artur "Articles" Skowroński