Utworzono: 2008-04-22 11:29 
Na niedawno zakończonym konwencie komiksowym w Nowym Jorku, swoje 5 minut mieli twórcy filmu
The Spirit. Podczas specjalnie zorganizowanego panelu można było usłyszeć co ciekawego do powiedzenia ma między innymi
Frank Miller i
Eva Mendes.
Frank zdradził, że z 12 lat historii Spirita trudno wybrać było tą jedną opowieść, która nadawałaby się do adaptacji. Miller powyciągał więc to, co najciekawsze i co najbardziej filmowe do swojego projektu. Chwalił sobie przy tym współpracę ze scenarzystą, który bardzo mu pomógł w jasnym przełożeniu jego wizji na język filmowy.
Wygląd Spirita oraz samego filmu to naturalna pochodna tego, co mogliśmy zobaczyć w Sin City. Dla purystów może to oznaczać szok - przyznał Miller.
Frank Miller w świecie filmowym wciąż jest postrzegany jako ktoś nowy. Zresztą on sam na każdym kroku podkreśła, że ciągle się uczy tworzyć filmy. Z faktu bycia reżyserem spodobała mu się najbardziej praca z aktorami. Nie przestawał przy tym chwalić obsady The Spirit. Dodał również, że na pewno wyreżyseruje kolejne filmy.
Eva Mendes nie ukrywała, że Frank Miller jest dziwny i że to jest w nim najlepsze. Aktorce bardzo podobało się to, co Frank zrobił przy okazji Sin City. Była bardzo zdeterminowana, aby zagrać w obrazie wyreżyserowanym przez niego.
Fakt, że głównego bohatera gra mało znany aktor był przemyślaną decyzją Franka. Chciał on bowiem, aby publiczność widziała w nim najpierw Spirita, a nie słynną twarz.
Premiera filmu przewidziana jest na styczeń 2009 roku.
Źródło:
CBR